Jak przygotować się do wprowadzenia choinki do domu?

Jak przygotować się do wprowadzenia choinki do domu

Przedświąteczne przygotowania to prawdziwa batalia. Każdy z nas stara się, aby nie tylko kolacja wigilijna, ale także cały wystrój domu wprawiały wszystkich w radosny nastrój. W końcu tylko raz w roku możemy obchodzić tak piękne dni, jakimi są święta Bożego Narodzenia, kiedy magiczna atmosfera udziela się zarówno domownikom, jak i wszystkim ludziom wokół. Ale zostawmy na chwilę barszcz z uszkami i przejdźmy do naszej głównej świątecznej ozdoby – choinki. Zobaczmy, co powinniśmy zrobić, aby drzewko miało się u nas dobrze.

Misja: żywa choinka

Czy w ferworze gorączkowych prac nie zdarzyło się Wam zapomnieć o przygotowaniu miejsca dla szczególnego gościa jakim jest żywa choinka? No właśnie. Odfajkowanie tego zadania może skończyć się tym, że nasza wymarzona jodła kaukaska zamiast olśniewać, zacznie gubić igły i po prostu przedwcześnie zwiędnie.

Potraktujmy tę sprawę priorytetowo, jeśli chcemy rozkoszować się widokiem okazałego drzewka oraz poczuć jego subtelny aromat. Najlepiej, jeżeli przygotowaniem choinki zajmie się jedna osoba. Dobrą praktyką jest przedyskutowanie następujących kwestii: ile, jakiej wysokości oraz jakiego rodzaju (doniczka, cięta) drzewek potrzebujemy. Decydując się na jodłę doniczkową, zwykle będzie to drzewko o wys. do 2 m, natomiast cięta może osiągać nawet 4,5 m. Następnie udajemy się do lokalnego sprzedawcy choinek i wybieramy te iglaki, które wyglądają świeżo, czyli posiadają elastyczne, giętkie gałązki, a igliwie jest grube i mięsiste o soczystym zielonym kolorze.

Hartowanie

Niezależnie od tego, czy wybierzemy choinkę ciętą czy doniczkową, powinniśmy wiedzieć, że oba rodzaje wymagają swoistego hartowania do wyższej temperatury niż przyszło jej dotychczas żyć. Minimalny czas hartowania iglaka doniczkowego to ok. 3-4 doby (ciętego kilka godzin) przed wstawieniem go do docelowej lokalizacji, w której panować będzie temperatura na poziomie 18-19°C. Jednak optymalnie przeprowadzony zabieg przyzwyczajania do domowych warunków doniczkowca, gdzie wartości temperatury sięgają 20°C i więcej, trwa nawet do 2 tygodni. Chodzi tutaj o stopniowe hartowanie – oczywiście współczesne zimy w Polsce (w zależności od regionu) są nieco cieplejsze niż kiedyś, zwłaszcza w pierwszej połowie grudnia, kiedy słupki wskazują nawet do 10°C. Mimo to zakładamy, że przeważnie jest to czas przymrozków (często mrozu), pierwszych opadów śniegu i zimnego wiatru z Syberii lub Arktyki. Dlatego najpierw przenieśmy choinkę do wiaty lub innego pomieszczenia, gdzie temperatura oscyluje w granicach tej wegetacyjnej, tj. ok. 5°C – zostawmy ją tam na 7 dni. Po tym czasie zmieniamy lokalizację na cieplejszą, czyli taką o temp. ok. 10°C lub więcej, aby drzewko zaczęło się wybudzać i normalnie funkcjonować (pić, pobierać pokarm) w nowym środowisku – etap trwa do 7 dni. Po 10-14 dniach od zakupu jodły doniczkowej możemy wreszcie ustawić ją na ustalonym miejscu.

Ustawiamy choinkę

Zahartowana choinka nabyła odporność i jest niemal pewne, że zaadaptuje się do nowych warunków (jodła słynie z odporności). Ale zanim trafi na honorowe miejsce, zatroszczmy się o zminimalizowanie lub brak znaczących źródeł ciepła, czyli grzejników, piecyków, kominków i ogrzewania podłogowego. Przypomnijmy, że proces hartowania pozwala naszej choince bez większych problemów przetrwać ok. 5-6 tygodni w temp. oscylującej wokół 20°C. Dobrze, jeśli będzie to kącik, z dostępem do światła słonecznego, ponieważ nasze drzewko zostało sztucznie pobudzone do ponownej wegetacji.

Ostatnim aspektem jest codzienne podlewanie doniczkowca letnią wodą, a w przypadku jodły ciętej, zapewnienie stojaka z możliwością zanurzenia pnia w wodzie. W miarę możliwości i z dużą dozą ostrożności zraszajmy gałązki spryskiwaczem. Jeśli wybraliśmy świerk, to bądźmy świadomi tego, że znacznie szybciej gubi igły niż jodła. Więc jeżeli mamy dywan lub inny puchaty materiał na podłodze, to albo go usuńmy, albo rozłóżmy folię ochronną, która oszczędzi nam pracy po świętach.